Zimowy wypad na pokładzie katamaranu motorowego
Katamaran motorowy w zimowym świetle
Zimny oddech zimy otulił miasto szronem. Latarnie uliczne świeciły jak małe ogniki uwięzione w lodzie. Większość ludzi chowała się w domach, czekając na wiosnę. Ale nie Dylan, Leo, Tarik i Clara. Planowali tę ucieczkę od miesięcy, coroczny rytuał, odcięcie od rutyny, ku morzu.
Tego ranka nabrzeża były ciche. Kilku rybaków poruszało się powoli po molu, jak duchy w grubych płaszczach. A tam, czekając, smukły katamaran motorowy. Dylan stał za sterem Korkyry, ręce schowane w rękawicach, oddech biały w powietrzu.
Leo pojawił się pierwszy, ramiona pełne zapasów, odzieży termicznej, gorących napojów, przekąsek. Tarik sprawdzał liny, węzeł za węzłem, cichy, skupiony. Clara przybyła ostatnia, jej rude włosy były jedynym ciepłym kolorem w szarej scenerii.
Na początku niewiele rozmawiali. Nie było to potrzebne. Wszyscy weszli na pokład.

Katamaran i zimowy rytm
Katamaran odpłynął od kei jak szept. Miasto, hałas i ciężar zniknęły.
Woda miała miękki, zimowy błękit, niebo ledwie się odróżniało.
Katamaran ma tę specyficzną zimową magię: wiatr cię nie goni, po prostu pozostaje stały, kadłub tnie czysto, a świat wydaje się zwolniony.
Tarik nalał gorącej czekolady do wspólnych kubków. Pili, nie wznosząc toastu, bo to nie było świętowanie, raczej powrót do czegoś.
W tym cichym rytmie przyjaźń znów wydawała się prosta.


Rotomoldowane łodzie stworzone do pracy i wspomnień
Później, gdy słońce zmiękczyło się ku horyzontowi, zakotwiczyli w porcie małego nadmorskiego miasteczka. Morze było gładkie jak szkło. Nie było widzów. Tylko małe domy, słaby dym z kominów, mewy unoszące się nad nimi.
Ludzie często nazywają modele Korkyra "łodziami roboczymi" lub rotomoldowanymi łodziami zaprojektowanymi do ciężkiego użytkowania. I tak, to prawda. Ale czasem Roto Nautica łódź jest po prostu naczyniem dla opowieści. Miejscem, w którym morze cię obejmuje, nawet gdy wszystko na lądzie zamarzło.
Tej nocy, w cichym porcie, poczuli, że przeszli przez porę roku. Nie uciekli od niej, przechodzili ją.
Podróż była krótka. Wspomnienie nie będzie.