Zimowy wypad na pokładzie katamaranu motorowego

Katamaran motorowy w zimowym świetle

Zimny oddech zimy otulił miasto szronem. Latarnie uliczne świeciły jak małe ogniki uwięzione w lodzie. Większość ludzi chowała się w domach, czekając na wiosnę. Ale nie Dylan, Leo, Tarik i Clara. Planowali tę ucieczkę od miesięcy, coroczny rytuał, odcięcie od rutyny, ku morzu.

Tego ranka nabrzeża były ciche. Kilku rybaków poruszało się powoli po molu, jak duchy w grubych płaszczach. A tam, czekając, smukły katamaran motorowy. Dylan stał za sterem Korkyry, ręce schowane w rękawicach, oddech biały w powietrzu.

Leo pojawił się pierwszy, ramiona pełne zapasów, odzieży termicznej, gorących napojów, przekąsek. Tarik sprawdzał liny, węzeł za węzłem, cichy, skupiony. Clara przybyła ostatnia, jej rude włosy były jedynym ciepłym kolorem w szarej scenerii.

Na początku niewiele rozmawiali. Nie było to potrzebne. Wszyscy weszli na pokład.

Korkyra 650 rotomolded catamaran moving slowly through the waters of Piran.
Korkyra 650 rotomolded catamaran

Katamaran i zimowy rytm

Katamaran odpłynął od kei jak szept. Miasto, hałas i ciężar zniknęły.

Woda miała miękki, zimowy błękit, niebo ledwie się odróżniało.

Katamaran ma tę specyficzną zimową magię: wiatr cię nie goni, po prostu pozostaje stały, kadłub tnie czysto, a świat wydaje się zwolniony.

Tarik nalał gorącej czekolady do wspólnych kubków. Pili, nie wznosząc toastu, bo to nie było świętowanie, raczej powrót do czegoś.

W tym cichym rytmie przyjaźń znów wydawała się prosta.

Passengers on the Korkyra 650 catamaran boat on the water in winter.
Korkyra 650 rotomolded catamaran
Captain steering the Korkyra 650 catamaran boat.
Roto Nauticya Korkyra 650 rotmolded boat

Rotomoldowane łodzie stworzone do pracy i wspomnień

Później, gdy słońce zmiękczyło się ku horyzontowi, zakotwiczyli w porcie małego nadmorskiego miasteczka. Morze było gładkie jak szkło. Nie było widzów. Tylko małe domy, słaby dym z kominów, mewy unoszące się nad nimi.

Ludzie często nazywają modele Korkyra "łodziami roboczymi" lub rotomoldowanymi łodziami zaprojektowanymi do ciężkiego użytkowania. I tak, to prawda. Ale czasem Roto Nautica łódź jest po prostu naczyniem dla opowieści. Miejscem, w którym morze cię obejmuje, nawet gdy wszystko na lądzie zamarzło.

Tej nocy, w cichym porcie, poczuli, że przeszli przez porę roku. Nie uciekli od niej, przechodzili ją.

Podróż była krótka. Wspomnienie nie będzie.